Rolakatalog

"Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda!" Stanisław Jerzy Lec

Recenzja #17 - "Bez śladu" Harlan Coben

Myron Bolitar przyjmuje propozycję właściciela klubu New Jersey Dragons i zgadza się odnaleźć gwiazdę drużyny, Grega Downinga, swojego rywala z czasów studenckich, który przepadł jak kamień w wodę. W zamian otrzyma szansę powrotu do zawodowej koszykówki. Być może Greg uciekł przed gangsterami poszukującymi go za długi hazardowe, albo przed policją w związku z zabójstwem Carli, kobiety, która go szantażowała. W domu zaginionego Myron znajduje ślady krwi zamordowanej, które niebawem ktoś usuwa, podobnie jak ślady obecności tajemniczej kobiety, z którą Greg żył po rozstaniu z żoną. Okazuje się, że cała sprawa ma związek z wydarzeniami z jego własnej przeszłości...

Kolejny tom przygód menadżera sportowego, Myrona Bolitara, dostarcza czytelnikowi kolejną garść tajemnicy, wrażeń i nieprzespanej nocy. Książki nie da się odłożyć, dopóki nie dojdzie się do zakończenia, gdyż trzyma w napięciu niemal od samego początku do końca. „Bez śladu” to tylko kolejna część, w której główną rolę odgrywa główny bohater mierzący się z kolejną sprawą kryminalną. Tym razem cała powieść idzie krok dalej i wchodzi z butami w prywatne życie Bolitara i jego przeszłość. Jest to bardzo osobisty tom, a ostatnie strony chwytają za serce, kiedy dowiadujemy się prawdy.

"Cierpiał. Naprawdę wierzył, że go nikt nie kocha, a taka świadomość niezależnie od tego, kim jesteś, boli"

Niejednokrotnie, czytając wspomnienia Bolitara na temat koszówki, w oku kręciła mi się łezka. Mimo że Coben nie dostarcza czytelnikowi powieści pełnej skomplikowanych, barwnych opisów, to za pomocą kilku, prostych słów potrafi sprawić, że utożsamimy się z bohaterem i zrozumiemy  jego ból. Dlatego nie była to najlepsza książka jako kryminał/thriller z tych, z którymi mogłam się zapoznać, ale jako rozliczenie się z przeszłości i dawnego bólu.

Ogromnie polecam książkę wszystkim – i tym, którzy znają Cobena, i tym, którzy chcą go dopiero poznać. To już trzeci tom przygód Bolitara, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by był to pierwszy tom, gdyż autor w taki sposób prowadzi książkę, by nawet niezorientowany czytelnik mógł się odnaleźć w danej powieści.

10 komentarzy:

  1. Książka mnie zaciekawiła, chociaż pierwszy raz o niej słyszę. Może niedługo będzie mi dane ją przeczytać.

    zapraszam cię serdecznie na Fuzję Recenzentów Książek. Dodana została nowa recenzja :)
    http://fuzja-recenzentow.blogspot.com/2017/02/kto-tu-kogo-mia-ratowac-uratuj-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze niczego od Cobena, ale mam kilka jego książek na oku :P
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam, bo jak zaczniesz czytać, to się już nie oderwiesz!

      Usuń
  3. Kolejna dobra pozycja z moim ulubionym agentem sportowym. :)
    Tak jak piszesz, pozycja godna polecenia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że podzielasz moje zdanie!

      Usuń
  4. jeszcze nigdy nie zawiodłam się na książkach Cobena, teraz czekan na najnowszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja póki co nadrabiam wszystkie książki Cobena, które ma moja mam na półce, a zostało mi ich chyba jeszcze 7, 8, jakoś tak.
      Mam nadzieje, że najnowsza Cię nie zawiedzie!

      Usuń
  5. Niestety książka nie dla mnie. :/ Jakoś nie ciągnie mnie do tego typu książek.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS | x x.