Rolakatalog

"Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda!" Stanisław Jerzy Lec

Recenzja #12 - "Jeden fałszywy ruch" Harlan Coben

Kto – i po co – nęka telefonicznymi pogróżkami Brendę Slaughter, ciemnoskórą gwiazdę żeńskiej koszykówki? Myron Bolitar oddałby wiele, żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie. Ale znajduje tylko… więcej znaków zapytania.
Czy kłopoty Brendy mają związek z tajemniczym zniknięciem jej matki przed dwudziestoma laty oraz z niewyjaśnioną śmiercią żony kandydata na gubernatora, milionera Arthura Bradforda?
Co stało się z ojcem Brendy, który rozpłynął się w powietrzu po wyczyszczeniu konta bankowego? Wspierany przez niezawodnego przyjaciela, Wina, Myron musi dotrzeć do sedna mrocznej tajemnicy, za którą jedni są gotowi umrzeć, a inni – zabić…


"Jeden fałszywy ruch" - tytuł, moim zdaniem, niezbyt określa prawdziwość wydarzeń z książki, gdyż w samej powieści niejedna osoba kłamie w niejednej sprawie.
To moje pierwsze spotkanie z Cobenem i jak najbardziej udane. Przez pomyłkę sięgnęłam po tę książkę, nie wiedząc, że stanowi ona piat tom serii. Niemniej, nie utrudnia to czytania i można spokojnie zacząć przygodę z Cobenem od tej książki.

„Bardzo cienka linia oddziela upór od głupoty”

Nie będę roztrząsać się nad bohaterami i fabułą, bo musiałabym narazić wielu na okrutne spoilery, ale wierzcie mi, jest co czytać. Autor wodzi czytelnika za nos, podsuwa fałszywe tropy, trzyma w napięciu i zostawia rozwiązanie całej sprawy dopiero na sam koniec.

"Jeden fałszywy ruch" to książka, od której nie da sie oderwać. Choć miałam ostatnimi niechęć do czytania książek, Coben porwał mnie i nie mogłam się od niego oderwać. Godzina, praca nie miały żadnego znaczenia. Pragnęłam poznać zakończenie. I choć sądziłam, że wiem, kto za wszystkim stoi już w połowie książki, gorzko się pomyliłam.

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam Cobena i mimo wielu wydanych książek, nic a nic mi się nie nudzi i z niecierpliwością czekam na jego najnowszą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej, ja czytam teraz inna jego książkę i już dostrzegam pewne schematy, które istnieją między książkami, ale nadal przyjemnie się czyta + Coben nie przebiera w środkach!

      Usuń
  2. Niestety książka nie dla mnie.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  3. Harlan już od lat urzeka wielu czytelników (w tym oczywiście mnie), więc nie dziwi Twoje zainteresowanie i chęć poznania zakończenia książki. Co do tytułu, mimo że brzmi dokładnie tak jak oryginalny, zgadzam się z Tobą - nie oddaje do końca treści utworu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak urzeka! I już prawie skończyłam kolejną jego książkę. Właśnie wiem, że brzmi jak w oryginale, i się zastanawiałam, o jaki jeden fałszywy ruch może chodzić. Może o to, że zaufał nie tej osobie co trzeba i szukał rozwiązania w zupełnie innym miejscu? Albo autor zrobił to specjalnie, byśmy teraz się zastanawiali.

      Usuń
  4. Jestem ogromną fanka kryminałów więc w niedalekiej przyszłości na pewno sięgnę po nią. W sposób jaki napisałaś o tej książce od razu zachęca do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz się za książkę, bo zaskakuje i trudno się od niej oderwać!!!

      Usuń
  5. Lubię twórczość Harlana Cobena, chociaż wszystkie jego książki czyta się ZA SZYBKO! :)
    Tej jeszcze nie czytała, ale kiedyś na pewno po nią sięgnę!
    Pozdrawiam,
    www.the-books-in-the-rye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, faktycznie czyta się za szybko, ale tak pochłaniają...
      Pozdrawiam ;)

      Usuń

© Agata | WS | x x.