Rolakatalog

"Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda!" Stanisław Jerzy Lec

Top 5 - Mangi, które zasługują na adaptacje


Jak wybrać tylko pięć tytułów, które zasługują na adaptację? Odpowiedzmy sobie szczerze, po prostu się nie da. Setki mang czekają na anime i najpewniej nigdy się ich nie doczekają. Wielka szkoda, ale my, polscy fani, nie jesteśmy w stanie zrobić nic. Skoro Japończycy we własnym kraju nie potrafili wywalczyć adaptacji, to co zwykły Polak może uczynić? Ano sięgnąć po mangę. I oto pięć tytułów, które zasługuje na własne anime.
#5 Battle Royale
Najpierw była książka, potem film, a na końcu manga, która wszystko pozamiatała. Nie znam oryginału, ale słyszałam, że jest średni. Natomiast manga wprowadza czytelnika w zupełnie nowy, brutalny i erotyczny świat. Nie posiada odkrywczej fabuły, ale złożoność charakterów, zaskakująca akcja, bardzo duży nacisk na historie postaci i brutalne uniwersum sprawiają, iż koneser dobrych horrorów odnajdzie się w tym tytule idealnie. Szkoda tylko, że na anime nie ma co liczyć.
#4 Hoshi no Samidare
"Biszkoptowy Młot" to jedna z najbardziej oczekiwanych mang na polskim rynku. Wielokrotnie widziałam błagania o ten tytuł, ale na tym się jedynie zakończyło. Ja nie do końca wkupiłam się w ten tytuł, ale widzę zalety i oryginalność mangi. Dostrzegam także rozwiązania autora, które przyniosły mu sławę. "Hoshi no Samidare" jest wyjątkowe, piękne, wzruszające i bardzo dobrze narysowane od A do Z.

#3 Pluto
Autor "Monstera" może się poszczycić wieloma tytułami z gatunku tajemnica/thriller, ale najbardziej znamienny jest "Pluto". Nie wiem, czy ktokolwiek kojarzy Astroboya, ale jest to postać stworzona przez Ojca, Boga mangi Osamu Tezukę. "Pluto" to manga, która powstała w rocznicę powstania najbardziej rozpoznawalnej postaci w historii w mangi. Opowiada ona nie tyle o losach Atro, ale głównie skupia się na problemie bycia człowiekiem, na granicy jaka dzieli maszyny i ludzi, próbuje odpowiedzieć na pytanie czy roboty mają uczucia. W mangę został wpleciony intrygujący wątek kryminalny. Dlatego szkoda, że na anime nie ma co liczyć.

#2 Reimei no Arcana
Jedna z najlepszych mang shoujo, jakie czytałam. Historia jest niebanalna, dość oryginalna, ciągłe zwroty akcji zaskakują, a bohaterowie nie są schematycznymi postaciami podobnych do tych ze swojego gatunku. Nie wiem dlaczego zakończona historia nie ma swojej adaptacji, ale podobno autorka nie wyraziła na nią zgody, a szkoda, bo przepiękny romans z elementami fantasy.

#1 666 Satan
Jeden Kishimoto stworzył "Naruto", więc drugi postanowił wydać mangę, która będzie konkurencją dla brata bliźniaka. "666 satan" to ewidentny plagiat "Naruto", widoczny gołym okiem. Główny bohater, fabuła, moce to jedne z licznych podobieństw, ale dlaczego jest tak popularne? Otóż ten tytuł nie jest przewidywalny. Kiedy "Naruto" zatrzymał się na etapie schematycznego shounena, "666 satan" jechało po bandzie i to nieźle. Zaskoczenia nakładały się na zaskoczeniach, rozwój bohaterów był logiczny i sensowny, zakończenie niewymuszone i całkowicie rozbrajające, a ogólny wynik lepszy niż przy Naruto. Poziom zachowany od początku do końca, czego nie można powiedzieć o mandze brata. Niestety, ale bardziej utalentowany bliźniak nie został doceniony przez świat mangi. Anime mało być, nawet zapowiedź się ukazała, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.

4 komentarze:

  1. 666 Satan i Remei no Arcana mnie zainteresowały. Jeżeli znajdę je na internecie, to bardzo chętnie przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie na stronce Centrum Mangi obie są spokojnie dostępne po polsku :)

      Usuń
    2. UWAGA! BĘDZIESZ RYCZEĆ!

      Usuń

© Agata | WS | x x.