Rolakatalog

"Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda!" Stanisław Jerzy Lec

Top 5 - Książki młodzieżowe


Nie będę ukrywała, że nie lubię książek typowo młodzieżowych. Zasadniczo wyrosłam już z nich, ale podczas swojej kariery czytelniczej natrafiłam na parę tytułów, które może nawet nie były za bardzo popularne, ale za to naprawdę dobre i... śmieszne.  I nie chcę tu mówić o znanych paniach, tj. Krystyna Siesicka, Musierowicz. Pragnę przedstawić książki mniej znane, ale przeze mnie kochane.  Dlatego zapraszam dziś na moje Top 5 książek młodzieżowych
#5 Przygody trzech detektywów
Czy istnieje ktoś, kto nigdy nie oglądał Scooby Doo? Wątpię... Przygody trzech detektywów to cykl kilku różnych serii książek, które w bezpośredni sposób nawiązują do Scoobiego Doo. Mamy zagadkę, mamy potwora, mamy spiski, grupkę bohaterów, którzy zawsze spotykają ciotkę/babcię/wujka/stryja itd. na różnych krańcach świata, a całą brygadą dowodzi Alfred Hitchcock. I mając taką mieszankę elementów, czy może wyjść coś nie tak? Czy fani scoobiego mogą czuć się zawiedzeni? Otóż nie. Książeczki są krótkie, lekkie, przyjemne, zabawne, ale nie rezygnują z mroku, tajemnicy i zagadek.


#4 Most do Terabithii
"Most do Terabithi" to książka, przy której wypłakałam najwięcej łez w życiu. To nie tylko książka o sile wyobraźni, ale o, przede wszystkim, dorastaniu, podejmowaniu decyzji, przyjaźni i konsekwencji, jakie niesie za sobą zły wybór. Można zarzucać książce to, że w zbyt barwny i nierealny, wręcz dziecinny sposób opisuje przygody naszych bohaterów, ale ja zawsze traktowałam i film, i książkę jako naukę dla dzieci i młodych ludźmi. Bo powiedzmy sobie szczerze, kto się spodziewał takiego zakończenia? "Takie jest życie" - można powiedzieć. Dlatego powieść w bardzo bezpośredni sposób pokazuje, że należy dwa razy się zastanowić, zanim podejmie się jakąś decyzję, gdyż nie da się cofnąć czasu. Musimy żyć z tym, co uczyniliśmy i pójść naprzód, mimo że nie jest łatwo. Jest to smutna i przygnębiająca książka, ale zarazem idealna dla młodych osób, które potrzebują dobrej lekcji życia. Może to tylko słowo pisane, lecz zapada w pamięci czytelnika na bardzo długo.

#3 Felix, Net i Nika

Trójka bohaterów? Perypetie szkolne? Zagadki? Elementy paranormalne? Nie da się ukryć, że Rafał Kosik to mistrz, jeśli chodzi o literaturę młodzieżową. Ponownie fani Scoobiego Doo mogą czuć się jak u siebie, choć autor idzie krok dalej. Bajka pozostawała raczej w nauce, iż to człowiek jest największym potworem na świecie, natomiast Kosik nie rezygnuje z magii, duchów, potworów i innych elementów. Jednak największą zaletą serii książek są historie głównych bohaterów, które mają miejsce w szkole. Niektóre sceny tak mocno zapadły mi w pamięci, że nie wiem, czy uda mi się ich kiedykolwiek pozbyć. Są przezabawne, gdyż po części stanowią parodię szkolnego życia, nauczycieli i prawdziwego życia. 

#2 Letnia Akademia Uczuć
Nie lubię powieści, które bazuję jedynie na romansie, ale "Letnia akademia uczuć" to wyjątek, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Jest to idealna książka dla młodych dziewczyn oczekujących na pierwszą, wakacyjną miłość. Opowieść skupia się głównie na kilku bohaterach, pokazując z różnych stron postaci. Hanna Kowalewska podkreśla, że nie należy oceniać ludzi po wyglądzie czy po zachowaniu, gdyż w ich sercach może kryć się zupełnie inna osoba. Wydaje się, że znamy naszych przyjaciół, ale wystarczy jeden moment, by zwątpić. Chłopak, który dręczy dziewczynę, może się w niej zakochać. Szkolny brutal może okazać się po prostu dobrym dzieciakiem z problemami. Mówię tutaj o dość powtarzalnych schematach, ale każdy schemat można przedstawić w cudowny sposób.

#1 Jajecznica na deszczówce
Wojny męsko-damskie to temat, który zawsze był dla mnie zabawny, bo przecież faceci są z Marsa, a kobiety z Wenus. I właśnie tak to działa w tej książce. Jest to cholernie lekka, przyjemna pozycja, która służy jedynie temu, żeby się pośmiać. Żadnej głębi, próby stworzenia czegoś, czym miało nie być. Książka to parodia życia szkolnego, głównie wycieczki, przez którą mamy zsikać się ze śmiechu. Mamy też zagadkę, bawienie się w poszukiwaczy skarbów, zakłady, przebieranki, złośliwości i bohaterów, którzy nie irytują. Nie wiem, czy ta pozycja zasługuje na miejsce pierwsze, bo naprawdę nie pamiętam z niej wiele, ale wiem, że jak tylko skończyłam tę książkę, sięgnęłam po wszystkie książki Agaty Mańczak. Może nie jest to nic wybitnego, ale po co się dołować, kiedy jest się jedynie nastolatkiem?

A jakie wy macie propozycje? Czy może sami coś czytaliście z tej listy i jakie Top 5 chcielibyście zobaczyć? Czy lepiej jest skupiać się na anime/mandze, czy może książki, filmy, seriale też Was interesują?

2 komentarze:

  1. "Trzech Detektywów" uwielbiałam, chociaż za Scoobym jakoś nie przepadałam. Wydaje mi się, że TD postacie były lepsze i w trakcie czytania klimat był jednak zupełnie inny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TD mieli swój własny klimat i na pewno byli mniej schematyczni niż Scooby Doo, ale ja kochałam ich oboje!

      Usuń

© Agata | WS | x x.