Rolakatalog

"Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda!" Stanisław Jerzy Lec

Recenzja #5 - "Księżniczka wampirów" Alyxandra Harvey

Autor Alyxandra Harvey
Tytuł Księżniczka wampirów
Rok wydania 2010
Wydawnictwo Akapit Press
Seria Kroniki rodu Drake'ów
Liczba stron 254
Cena 29,90 zł
Ocena na lubimyczytać 7,3
Moja ocena 
Cytat " Dotknął mnie delikatnie, przesunął dłonią po policzku i ramieniu, aż do przegubu dłoni. Jego spojrzenie było jak gwałtowny, jesienny deszcz - tajemnicze i piękne. Hipnotyzujące."

Solange Drake jest pierwszą kobietą, która narodziła się w wielopokoleniowej rodzinie wampirów, co sprowadza na nią nie lada kłopoty. Okazuje się bowiem, że jej przeznaczeniem jest zostać królową wampirów. Ta przepowiednia niesie za sobą kolejne konsekwencje, gdyż zalotnicy, łowcy wampirów a nawet sama królowa pragną ją pojmać – z różnych dla siebie powodów.
„Księżniczka wampirów” to książka o wampirach dla fanów książek o wampirach. Dziwne stwierdzenie, ale tak jest. Nawet sama Stephanie Meyer zostawia notkę, polecając powieść potencjalnym czytelnikom.
Fabuła nie niesie ze sobą niczego specjalnego. Jest prosta, wręcz banalna, przewidywalna i trochę nużąca. Choć z pewnych względów zakończenie może lekko zaskoczyć, ale spoiler to grzech, więc niczego nie zdradzam.
"Solange i Lucy
- Jak to jest być jedynaczką?
- Skąd mam wiedzieć? Twoi bracia dokuczają mi tak samo jak tobie.
- To fakt."
Nie mniej jednak od tej książki można oczekiwać rozrywki. Świat wampirzej rodzinki jest przezabawny, czasami pomysłowy i niewątpliwie umilający czas. Relacje Lucy, ludzkiej przyjaciółki rodu Draków, z przystojnym (bo jakby inaczej) Nicolasem są cudownym punktem powieści, który mógłby zostać głównym wątkiem, gdyż fabuła nie interesuje; inaczej jest z relacjami między poszczególnymi postaciami. Cały ród Draków bawi i stanowi przezabawne zaprzeczenie, bo jest to najnormalniejsza w świecie rodzina, która na śniadanie pije krew zamiast mleka.
Czy można polecić? Oczywiście, że tak. Jeśli ktoś pragnie rozłożyć się na leżaku i z przyjemnością spędzić dwie godzinki nad lekką książką, to osobiście błogosławię „Księżniczkę wampirów”. Kiedyś sama ją uwielbiałam, ale dorosłam. Mam już dwadzieścia parę lat i nie odbieram tej książki tak samo jak pięć lat temu. Choć nadal się miło czyta. 

4 komentarze:

  1. Czytałam ja tak dawno, że już o niej zapomniałam. Cudowna książka. Dobrze, że mi o niej przypomniałaś. Z przyjemnością odświeżę sobie pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka lat temu czytałam i wspominam ją dość miło :) Całkowicie zapomniałam o owej serii, ale nie da się zaprzeczyć, że wtedy była genialna.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat temu także ją uwielbiałam, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Wtedy miałam 17 lat, teraz mam już 21...

      Usuń

© Agata | WS | x x.