Rolakatalog

"Nie prowokujcie kretyna, by napisał arcydzieło, a nuż mu się uda!" Stanisław Jerzy Lec

Kącik językowy #1 - Czytanie książek po angielsku


Absurd? Bajka? Kłamstwo?
Nie można stwierdzić, że z poziomem B1 czytanie książek w oryginale na początku jest łatwe i przyjemne. Zasób słownictwa i zasady gramatyki są niezbędne, jeśli chcemy zrozumieć tekst i czerpać rozkosz z lektury, a nie same udręki.
Zawsze z podziwem spoglądałam na istoty ludzkie, które bez żadnych oporów pokonywały nawet najtrudniejsze twory literackiego świata m.in. Martina i Tolkiena. Wydawało mi się, że muszą to być poligloci albo osoby, które naprawdę dobrze opanowały język obcy. Dlatego taka szara myszka, jak ja, nie brała się nawet za czytanie light nowelki „Baccano”, gdyż wiedziała, że nie da rady.
Jednak w pewnym momencie zrozumiałam, że muszę nauczyć się angielskiego. Zaczęłam przeglądać najróżniejsze strony z radami, jak się uczyć, co robić, by w końcu opanować język i w niemal 90% przypadkach jedną ze wskazówek było czytanie książek w oryginale. Pełna obaw wzięłam pierwszy tom „Baccano” i zaczęłam czytać… Tak, prawie godzinę zajęło mi przetłumaczenie jednej strony.
Po co ta cała historyjka? Ano po to, by pokazać, że nawet osoby, których poziom znajomości języka jest na poziomie B1, są w stanie nauczyć się czytać książki po angielsku. Ważne jest, by zaznaczyć, iż nie nastąpi to w ciągu miesiąca czy dwóch.  Trzeba regularnie brnąć przez kolejne strony i nie poddawać się.
Obecnie wyróżniane są trzy szkoły czytania w języku angielskim.  Niemal wszystkie dotyczą tego, czy zaglądamy do słownika czy nie.
1.      Sprawdzamy każde słówko
2.      Sprawdzamy tylko najważniejsze
3.      Czytamy bez słownika
Osobiście preferuję i również Wam proponuję sposób numer „2”. Czasami po prostu się nie da zrozumieć tekstu bez znajomości jakiegoś słowa czy wyrażenia, więc nie wolno bać się zaglądać do słownika, ale nie wolno także zbyt często tego czynić.
Istnieje jeszcze jedno, bardzo istotne pytanie. Co czytać? Jako fanka Japonii serdecznie Wam polecam czytanie light nowelek. Są one pisane prostym, łatwym do zrozumienia językiem. Jednak nie każdy lubi takie książeczki dla młodzieży, więc z czystym sercem mogę zaproponować Wam jako alternatywę książki z serii „Harrego Pottera”. Chyba nie ma nic łatwiejszego i przyjemniejszego na początek przygody z czytaniem książek po angielsku.
Pamiętajcie! Nie zniechęcajcie się. Lepiej czytać po piętnaście minut dziennie przez rok niż męczyć się kilka godzin raz w miesiącu. Czytanie ma sprawiać Wam przyjemność, a nie być udręką. Dodatkowo nie nauczycie się języka w kilka miesięcy. Trzeba naprawdę dużo czasu, by efekty były widoczne. Ja ćwiczę już od marca 2016 i jeszcze dużo pracy przede mną! Dodam, że mój największy rekord na dzień dzisiejszy to 6 stron A4 przeczytanych w niecałą godzinę, na początku tak tłumaczyłam sobie jedną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata | WS | x x.